Etykiety

sobota, 23 listopada 2013

Kumo no shita no romansu cz.1

 To czas na pierwszy rozdział opowiadania! ^w^  Rozdziały będą dodawane na zmianę: Haru>Itaś>Haru>Itaś itd. więc style pisania będą się zapewne sporo od siebie różniły..
Tytuł opowiadania to "Kumo no shita no romansu" co znaczy "Romans pod chmurką", a o co chodzi dowiecie się w kolejnych rozdziałach c:

PS. Itachi to chłopak tylko korzysta z maila siostry i geniusz nie wie jak zmienić nazwę ;_;"
PS2. Owszem, nie działają mu polskie znaki ale ja to poprawiam jbc.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

             Kumo no shita no romansu cz.1

  Tego dnia Haru została zaproszona przez swojego najlepszego przyjaciela Sasuke na imprezę w jego domu. Początkowo nie była przekonana gdyż kilka godzin wcześniej strasznie pokłóciła się z mamą i ta by jej nigdzie nie puściła, a wymknięcie się z domu nie wchodziło w grę. Chłopak długo ją przekonywał aż ta w końcu uległa.
O 22 wszyscy zaproszeni przybyli już na miejsce. Impreza trwała około 4 godzin zanim wszyscy byli zalani w trupa i nie pozasypiali gdzieś pod stołem. Haru wolała niczego nie pić bo przed szóstą musiała wrócić do domu tak by mama jej nie zauważyła, akurat szukała swojej torebki gdy ledwo przytomny Sasuke chwycił ją za ramię.-H-haru...mój brat..Itachi..on dziś wraca z misji, pewnie będzie wieczorem, ale nie chcę by zastał tutaj taki bałagan...zabiłby mnie. Proszę, pomóż mi posprzątać i pozmywać..-powiedziawszy to odwrócił się na pięcie i ruszył w kierunku łazienki gdzie zaczął wymiotować. Niebieskooka posłusznie wzięła się za ogarnianie domu choć za taką prośbę miała ochotę zabić ciemnowłosego.
Wrzucała te największe śmieci do torebki gdy nagle poczuła, że ktoś się jej przygląda, gwałtownie się odwróciła i ujrzała za sobą wysokiego, długowłosego chłopaka. Pierwsza myśl jaka przemknęła jej przez umysł na widok nieznajomego to taka, że jest on włamywaczem, nie była w stanie jakkolwiek zareagować więc czekała aż to on pierwszy zrobi ruch.
Nieznajomy spoglądał na nią z wielkim zdziwieniem.- Em, hej, kim jesteś i co tu robisz? I co to za bałagan?
-Ja...ja jestem znajomą chłopaka, który tu mieszka, a ty to?-Nie wiedziała jak się zachowywać więc mówiła to co pierwsze przyszło jej na myśl.
-W takim razie pewnie już o mnie słyszałaś, jestem Itachi Uchiha, brat Sasuke.-odpowiedział spokojnie.
-I-i-itachi..?!-jąkała się dziewczyna.-Przecież..Ciebie miało tu nie być. Miałeś być teraz na misji, nie tu!
-Ale udało mi się wrócić wcześniej. Powiesz mi dlaczego tu sprzątasz?-wziął od niej śmieci i wrzucił je do kosza.
-Bo wszyscy włącznie z Sasuke, który teraz wymiotuje w łazience, są pijani...-westchnęła.
-Rozumiem, a dlaczego ty nie jesteś pijana?-przygląda się jej uważnie.
-Za 3 godziny muszę wrócić do domu, a nie chcę żeby mama, która myśli, że teraz śpię wyczuła ode mnie alkohol..A tak w ogóle to mam na imię Haru, miło Cię poznać Itachi.
-Mi Ciebie również, zostaw ten bałagan, mój skretyniały braciszek sam to posprząta jak wytrzeźwieje, chodź ze mną.-pokazał jej by poszła z nim do kuchni, przepuścił ją przodem. W kuchni usiadł na krześle.-Jestem padnięty po tej całej misji...mógłbym Cię prosić żebyś zrobiła herbatę?
-...-patrzy na niego zdziwiona-widzę podobieństwa pomiędzy Tobą i Sasuke...dobra, zrobię. Jaką chcesz?-odwróciła się od niego i wyjęła z szafki szklanki.
Podszedł do niej po cichu i przytulił ją od tyłu, oparł swoją głowę na jej ramieniu, zaczął mówić ściszonym głosem do jej ucha.-Pozwolę Ci zdecydować za mnie.-Po tych słowach odsunął się gwałtownie od Haru.-Ja..przepraszam, dałem się ponieść fantazji...wybacz.
-Etto..um..nic się nie stało..to..to nie było takie złe, nawet..nawet całkiem przyjemne..-odwróciła się w jego stronę i wpatrywała mu głęboko w oczy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz